08.08.2015

FAUX FUR IN SUN

Mogłabym przeprosić blogerki /szafiarki dla których priorytetem są stylizacje. Ale tego nie zrobię. Bo z góry uprzedzam – tu nie chodzi o krytykę stylu ale o logikę. Ja ,kilka lat temu ,kiedy zakładałam bloga uważałam ,ze inne dziewczyny robią to po to by pokazać, że można się fajnie i oryginalnie ubierać na co dzień, a blog służy przekazaniu tego dalej. Trochę naiwna byłam ( w sumie to dalej jestem). De facto ten czas spędzony w blogosferze pokazał mi jak różne mogą być priorytety wkładanych do jednej szufladki blogerek modowych lub szafiarek. Wystarczy porównać bloga jestemkasia.com i maffashion.pl (oby dwa bardzo lubię) i sposób każdej z autorek na przedstawienie swojej wizji.

Jestem Kasia


Po tak chaotycznym wstępie pewnie dalej nie wiecie co jest grane. Chodzi mi o stylizacje. Za oknem 30 stopni, słońce. Blogerki tłumnie odpowiadają na to i wrzucają swoje outfity w szortach. Wszystko było by super gdyby nie… to co dzieje się od pasa w górę. Ramoneska do takiej pogody. Wszystko wygląda super, czarne conversy, potargane szorty (oczywiście high waist!) ,letni top (najprawdopodobniej biały) i ramoneska. W porywach znajdzie się jeszcze kapelusz i (niezwykle popularna) czarna torba z frędzlami. Wszystko wygląda super ,ale… naprawdę nie wiem gdzie można by tak wyjść. Jeżeli zakładam krótkie spodenki to chyba dlatego ,ze ma być gorąca, albo chociaż ciepło (i wtedy logiczne! Żadna kurtka nie jest potrzebna). NO chyba, że  jestem na Nowojorskim Fashion Weeku i moda czy oryginalność są dla mnie najważniejsze i jestem gotowa pocierpieć w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, ale wtedy nasza ‘ramoneskowa stylizacja’ przepadnie w gąszczu innych jakże łudząco podobnych.

MAFFASHION

Wróćmy do porównania Maff i Kasi. Każda z nich ma inny styl ale znalazły sposób i estetykę by to pokazać. Jak napisała kiedyś Macademian Girl (równie oryginalna ale znacznie bardziej kolorowa niż wcześniej wymienione ‘koleżanki po fachu’) bloga nie powinno zakładać się dla zysku, najpierw powinna być pasja. To dotyczy nie tylko sfery mody. Często przekopuję się przez sterty linków do różnych blogów szafiarek. I niestety odnoszę wrażenie ,że są przeciwstawne do słów Macademian Girl. Niektóre stylizacje to utarte schematy (niekoniecznie logiczne : patrz wyżej) a najważniejsze są obserwacja za obserwację ,adekwatnie na Instagramie follow za follow ,like za like… Jak dla mnie nie o to chodzi. Stworzyłam swojego bloga by pokazywać co sądzę ,jak interpretuję świat mody, czym się inspiruje i jaki ma to wpływ na moje życie. Podobnych rzeczy szukam na innych blogach. Jak wyglądać oryginalnie ,inspiruję się tym (co nie znaczy kopiuję). Szukam rozwiązań ciekawych i praktycznych – ups ramoneska i futro latem w to się nie wpisują…

NO ale... Jak napisał kiedyś Dawid Woliński żeby się wyróżnić, trzeba trochę pocierpieć dla mody, za przykład podał noszenie sztucznego futra latem. Tak też można. Wybór należy do was.

xx

M.

2 komentarze:

  1. The post is WOW WOW WOW...
    .
    FRENCH RIVIERA on my French blog ;) ;)
    www.taimemode-fashionblog.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy jest inny i każdy ma swój styl. Nie warto kopiować kogoś, zwłaszcza wśród blogerek/szafiarek, bo automatycznie tracą one na 'jakości'. Kto chce oglądać kopie? Lepiej stworzyć coś własnego, pokazać siebie, a nie udawać kogoś kim nie jesteśmy :)
    Dobry post! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJĘ - DZIĘKI TEMU WIEM,ŻE SĄ PO DRUGIEJ STRONIE OSOBY KTÓRE CZYTAJĄ TO CO PISZĘ :)

NIE MUSICIE ZOSTAWIAĆ LINKÓW TO SWOICH BLOGÓW -ZAWSZE SPRAWDZAM KAŻDY PROFIL PRZYPISANY DO KOMENTARZA.

ZAPRASZAM DO OBSEROWANIA :)