22.10.2016

WHERE'S MY BUS ?!



Nie mogę uwierzyć że już od prawie dwóch tygodni jestem studentką. Teraz wszystko jest nowe/ pierwsze - miejsca, ludzie i mnóstwo okazji do rozwijania hobby, kino ♥ - przynajmniej z założenia mam więcej możliwości niż w moim miasteczku. W praktyce ciągle spóźniam się na autobusy i tramwaje, jem kanapki ,bo nie umiem gotować, a wszystko to co w mieście wydaje się interesujące (architektura,sztuka, kursy, koncerty itd) na razie zakrywa wielka ,szara chmura pełna deszczu. Wolę wziąć koc ,herbatę i obejrzeć serial ( zna ktoś jakieś seriale równie ciekawe jak Sherlock ?).  Moje wyobrażenia o studiach i życiu w wielkim mieście trochę się zmieniły. Lekcja pierwsza : na wszystko potrzebujesz dużo czasu. Ale żeby nie było negatywnie jest tu wiele pięknych miejsc, wiec jeśli wyjdzie słońce ,ruszam z aparatem. Przewagą turystów ,gości w jakimś miejscu jest to ze zauważają więcej szczegółów ,detali (może kiedyś rozwinę temat). Próbuję jeszcze to wykorzystać dopóki nie przyzwyczaję się do widoku za oknem .Mówiłam już kiedyś ,że nie przepadam za zmianami, ale studia na razie traktuję trochę jak przygodę ,która ciekawie się zapowiada.


I can't believe that now I'm a student. Everything here is new - places, people and few cinemas ♥. In theory I have much more posibilities than in my town. But in real life I am always late for buses, I eat all the time sandwitches ( because I can't cook ) and everything what's interesting in big city - is now grey and boring because of the terrible weather (where is colourful autumn?!) . I'd rather take my blanket, make a huge cup of tea and watch a movie ( knows somebody interesting films like Sherlock).My imaginations about big city and student life have changed. Lesson No 1 : If you have to do something you need a lot of time. But living here is not so bad ;). There are lots of beautiful places,so if the weather will be better I would take my camera to make some photos. I said in last post that I don't like changes, but studies are for me an adventure and it's interesting.


xx
M.

3 komentarze:

  1. Racja, szukaj jak największej liczby małych pięknych szczegółów. :) Ja mimo wciąż tej samej pokonywanej trasy, staram się na nową ją odkrywać. W ogóle mam tendencję do gapienia się na balkony czy nawet śmietniki (ostatnio widziałam ciekawy filmik, który był zbiorem obrazów ze szczecińskich 'studni', szare brudne przejścia między kamienicami, śmietniki, połamane krzesła, a w tym wszystkim drewna rzeźba słonia czy masa drzewek w wielkich donicach - świat jest magiczny!). ;D Wszystko może stać się inspiracją.
    Sama z małego miasta trafiłam do szkoły w większym. Masa plusów, jak i potęga minusów. Aktualnie chyba najlepiej czuję się w rodzinnej miejscowości, gdzie kilka minut dzieli mnie od wyjścia za miasto z psem i pochłaniania natury. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Good luck on your new adventure! Thanks for your comment :D

    http://free-colors.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJĘ - DZIĘKI TEMU WIEM,ŻE SĄ PO DRUGIEJ STRONIE OSOBY KTÓRE CZYTAJĄ TO CO PISZĘ :)

NIE MUSICIE ZOSTAWIAĆ LINKÓW TO SWOICH BLOGÓW -ZAWSZE SPRAWDZAM KAŻDY PROFIL PRZYPISANY DO KOMENTARZA.

ZAPRASZAM DO OBSEROWANIA :)